Myślę, że niska temperatura odstraszyła ludzi, woleli zapewne zostać w domach. W górach jest pochmurno, może spaść przelotny deszcz. Rano miejscami występuje oblodzenie szlaków. Wiatru prawie nie ma, niżej jest cisza, w szczytowych partiach wieje od 7 do 10 m/s - powiedział ratownik dyżurny karkonoskiej grupy GOPR Piotr Lucerski.
Ratownicy w ostatnim tygodniu nie musieli interweniować, jednak goprowcy ostrzegają przed wchodzeniem na płaty starego śniegu. W karkonoskich kotłach wciąż, od zimy, zalegają połacie śniegu. Wejście w takie miejsce grozi obsunięciem i spadnięciem w przepaść.