Prześwietlają płot prezydenta

8 tysięcy złotych - tyle miało kosztować stalowowolskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej wzniesienie ogrodzenia wokół prywatnej posiadłości byłego prezydenta Stalowej Woli, Alfreda Rzegockiego. Jeśli ten zarzut potwierdzi prowadzone śledztwo, Rzegockiemu postawiony zostanie zarzut przekroczenia uprawnień w związku z pełnioną funkcją publiczną - zapowiadają
"Super Nowości".

Sprawa płotu okalającego posiadłość byłego prezydenta miasta była jednym z zarzutów eksponowanych przez jego przeciwników w trakcie wyborów samorządowych w roku 2002.

Owo ogrodzenie miało zostać wzniesione przez pracowników stalowowolskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, którzy na dodatek wykonać je mieli w godzinach pracy i oczywiście za darmo. Wartość ich pracy oszacowano na 8 tys. zł. I taką właśnie kwotę miało stracić przedsiębiorstwo, podlegające prezydentowi miasta.

Mogę potwierdzić, że trwa dochodzenie w tej sprawie. Ma ono przynieść rozstrzygnięcie kwestii, czy w okresie pełnienia funkcji prezydenta Alfred Rzegocki przekroczył swoje uprawnienia - informuje Edward Podsiadły, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.

Alfred Rzegocki stanowczo odrzuca wszelkie zarzuty pod swoim adresem, a prokuratorskie dochodzenie tłumaczy zbliżającą się kampanią wyborczą do samorządów.

Nie czuję się winny, gdyż nic złego nie zrobiłem. To kolejny atak na moją osobę. Jestem przekonany, że sprawa ta zakończy się umorzeniem i po raz kolejny pozwoli mi potwierdzić, że ręce i sumienie mam czyste - mówi.

Były prezydent miasta tłumaczy także, że elementy ogrodzenia wykonał pracownik PEC, ale miał to zrobić po godzinach pracy. Na dodatek ogrodzenie wzniesione zostało z materiałów będących jego własnością, a robocizna nie kosztowała więcej niż 800 zł.

Kwestię, czy były prezydent wykorzystywał zajmowane stanowisko do osiągania prywatnych celów, rozstrzygnie prowadzone dochodzenie. Jak zapewnia Edward Podsiadły, powinno się ono zakończyć pod koniec lutego. Wówczas się okaże, czy sprawa płotu zostanie umorzona, czy też znajdzie swój finał na sądowej wokandzie. (PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód