Młodzi Amerykanie coraz cześciej spędzają przed ślubem wiele godzin u psychoterapeuty, aby upewnić się, że nie popełniają błędu - wynika z badań uniwersytetu w Los Angeles. Profesor Marion Solomon uważa, że nie można się temu dziwić, bo co drugie amerykańskie małżeństwo kończy się rozwodem, a co czwarty człowiek między 20 a 30 rokiem życia wychował się w niepełniej rodzinie.
Najczęstsze powody konfliktów powstrzymujących młodych Amerykanów przed małżeństwem to pieniądze, seks i religia. Młodzi Amerykanie coraz częściej mówią, że bez ślubu można łatwo opuścić partnera, podczas gdy rozwód kosztuje tysiące dolarów i ciągnące się latami problemy prawne.