Tymczasem protokoły irlandzki i maltański, gwarantujące obywatelom tych państw poszanowanie konstytucyjnej zasady obrony życia, jak również deklaracja polskiego rządu - są załącznikami do traktatów. Jeśli nie zostaną umieszczone w unijnej konstytucji, podzielą ich los - ostrzega autorka komentarza.
A przecież bez tych załączników wspomniane umowy nie zostałyby w tych państwach ratyfikowane. Pomijając je, twórcy eurokonstytucji chcą przechytrzyć narody, którymi będą władać - uważa Goss.
Nasuwa się pytanie: czy brukselski establishment zna starą rzymską zasadę "pacta sunt servanda" - "umów należy dotrzymywać" - pisze publicystka. Goss obawia się, że nowa ustawa zasadnicza UE może znieść wynegocjowane dotychczas wyjątki od unijnych postanowień.