Były wiceminister twierdzi, że Janusz Tkaczyk miał parasol ochronny w postaci wojewody łódzkiego Stefana Krajewskiego. Według Brachmańskiego, wojewoda broniąc komendanta powoływał się na znajomośc z premierem Markiem Belką i sugerował, że pójdzie do niego na skargę. Brachmański mówi też, że o całej sprawie wiedział minister spraw wewnętrznych Ryszard Kalisz.
W piątek minister Ryszard Kalisz odwołał Janusza Tkaczyka ze stanowisko komendanta policji w Łodzi. Dymisja ma związek z publikacją "Gazety Wyborczej", która wymieniła Tkaczyka jako jedno ze źródeł informacji o rzekomej aferze w Komendzie Głównej Policji.