Związkowcy z coraz większym trudem gaszą nastroje buntu wśród załogi, która zapowiada, że nie wpuści na teren zakładu dwóch świeżo mianowanych członków Rady Nadzorczej spółki. Pierwsze jej posiedzenie w nowym składzie ma się odbyć 2 lutego.
Odwołanie człowieka, który kierował zakładem od 25 lat może przynieść tylko szkodę spółce w przededniu prywatyzacji - mówi Jerzy Kasperek, przewodniczący Związku Zawodowego Śląskiej Wytwórni Wódek Gatunkowych Polmos SA.
Zdanie pracowników w tej sprawie zostało całkowicie zlekceważone. W piątek wspólnie z posłem Janem Burym z PSL związkowcy chcieli się spotkać z wiceministrem Pawłem Piotrowskim, ale ten nie zgodził się ich przyjąć.
Dlatego we środę grupa ok. 100 osób, czyli ponad połowa załogi zamierza zorganizować pikietę pod gmachem ministerstwa w Warszawie. Nie wykluczają również zaskarżenia uchwały odwołującej prezesa do sądu.(PAP)