Kobiety zajmujące się ludźmi niepełnosprawnymi i obłożnie chorymi w ich domach, boją się, że nowe firmy, które wygrały przetarg na te usługi, obniżą im stawki albo zatrudnią wolontariuszy.
Już teraz zarabiamy bardzo mało, a może być jeszcze gorzej; domagamy się unieważnienia przetargu - mówią protestujące opiekunki.
Z opiekunkami spotkał się wiceprezydent Lublina Janusz Mazurek. Zapewniał, że ich wynagrodzenia się nie zmienią.