24 tony złomu (popioły i pozostałości metali) miały trafić do Niemiec. Nadawcą ładunku była firma z Łotwy. Transport ten zawrócono we wtorek - powiedziała Wołoszyn-Wrona.
Gdy skażony transport wjechał na przejście graniczne zadziałała bramka radiometryczna.
Według POSG dość rzadko zdarzają się próby wwozu do Polski skażonych materiałów. Dotychczas najczęściej bramki radiometryczne sygnalizowały skażenie w przypadku wwożonych grzybów czy transportów surowego drewna.
Źródło artykułu: 