Zdaniem prokuratury obaj oskarżeni w 2000 r. nie przestrzegali rozporządzenia o dzialalności biur maklerskich. Przyznali wybranym klientom za duże limity kredytowe na zakup akcji z odroczoną płatnością. Broker stracił przez to 6,2 mln zł - pisze gazeta giełdy.
Według ustaleń prokuratury system informatyczny brokera był wadliwy - "ukrywał" fakt, że akcje były kupowane za pożyczone pieniądze. We wrześniu 2002 r. firma maklerska została przejęta przez DM Banku Ochrony Środowiska - informuje "Parkiet". (PAP)