25 listopada obchodzimy Dzień Bez Futra. Warto zastanowić się nad tym, ile cierpienia zwierząt kryje się za ubiorem z naturalnego futra. Ostrzegamy, zdjęcia są drastyczne!
1 z 11"Fermy ze zwierzętami futerkowymi mają więcej wspólnego z obozami koncentracyjnymi niż ze zwyczajnymi fermami. To jest najgorsza forma hodowli przemysłowej" - prof. Stephen Harris, profesor nauk o środowisku na Uniwersytecie w Bristolu, przewodniczący Mammal Society. Obejrzyjcie sami, ale uwaga, zdjęcia są drastyczne
2 z 11Rocznie w Polsce zabija się ok.1 mln zwierząt na futra. Według danych prof. Mariana Brzozowskiego z Zakładu Hodowli Zwierząt Futerkowych SGGW w Warszawie, Polska jest znaczącym w świecie producentem futer
3 z 11Największe fermy, liczące nawet do 10 tys. samic norek, znajdują się w północno-zachodniej Polsce, fermy lisów mają przeciętnie około tysiąca samic
7 z 11Nie trzeba raportów naukowych, wystarczy odrobina wyobraźni i empatii oraz proste porównanie lisa do średniej wielkości psa, a norki, królika czy szynszyli do kota domowego, by stwierdzić, że samo więzienie zwierząt w klatkach przez całe ich życie jest okrutne
8 z 11Metody zabijania zwierząt na futra, dopuszczane przez polskie prawo, nie mają nic wspólnego z łagodną eutanazją wykonywaną na ciężko chorych zwierzętach domowych w gabinecie weterynaryjnym