Według pasażerki nie uruchmiono procedur awaryjnego lądowania. Po dwóch godzinach maszyna bezpiecznie wylądowała. Pasażerowie odlecą do Egiptu około 15.
Incydent z samolotem potwierdził dyżurny operacyjny Portu Lotniczego Ławica. Dyrektor portu Krzysztof Pawłowski twierdzi, że w samolocie zapaliła się jedynie kontrolka, która sygnalizuje domknięcie drzwi i nie było niebezpieczeństwa. Według niego maszyna latała w rejonie lotniska, by zużyć część paliwa, co miało zagwarantować bezpieczne lądowanie.