Nad głowami zwiedzających lata kilkanaście przepięknych egzotycznych motyli o różnej wielkości, od małych kilkucentymetrowych do największych o rozpiętości skrzydeł ponad 20 centymetrów. Obserwując wytrwale gęstą tropikalną roślinność można zobaczyć także kilkadziesiąt odpoczywających owadów.
Przez cały czas specjalistyczne urządzenia utrzymują w motylarni stałą temperaturę i wilgotność. Ponad 90% roślin ogród zoologiczny otrzymał w darze od mieszkańców miasta. Udało się nam zorganizować motylarnię z prawdziwego zdarzenia i daliśmy dobry przykład innym ogrodom, że można zrobić "coś z niczego". Docelowo chcemy aby jednorazowo w motylarni było około 300 motyli - powiedział dyrektor poznańskiego Ogrodu Zoologicznego, Radosław Ratajszczak.
Motyle żywione są specjalnym pokarmem dla kolibrów: nektarem robionym z miodu, pyłku kwiatowego i wody, a także zgniłymi bananami i owocami cytrusowymi. (aso)