Według rzecznika spółki Dariusza Wyborskiego z nieznanych przyczyn zapaliło się drewniane wypełnienie między metalową obudową chodnika a stropem. Ponieważ nie ma możliwości gaszenia tego drewna wodą, kierownictwo kopalni podjęło decyzję o jego kontrolowanym wypaleniu się. Potrwa to prawdopodobnie do czwartku.
Wyborski zapewnił, że nie ma zagrożenia ani dla ludzi, ani dla wydobycia.