Gdy wezwani strażacy przyjechali na miejsce, płonęła już cała murowana stodoła i dach na połączonej z nią oborze.
Na podwórzu leżał nieprzytomny mężczyzna, którego ratownicy od razu zaczęli reanimować. Prawdopodobnie uległ zaczadzeniu, próbując ratować zwierzęta. Po akcji reanimacyjnej mężczyzna odzyskał przytomność.
W akcji wzięło udział pięćdziesięciu strażaków zawodowych i ochotników.