Budynki, należące do czterech właścicieli, znajdowały się pod jednym dachem, w typowej dla tego regionu zabudowie szeregowej. W związku z pożarem właścicielka jednego z budynków zasłabła i została przewieziona do szpitala.
Inwentarz żywy oraz budynki mieszkalne nie ucierpiały od ognia.
Pożar wybuchł około godz. 14. Po upływie dwóch godzin trwała jeszcze akcja jego dogaszania. Interweniowało 15 jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej i trzy zastępy Państwowej Straży Pożarnej.