Powrót saturatorów?
Przywróćmy Łodzi saturatory - z taką
inicjatywą wystąpiła do prezydenta Łodzi Akademia Języków
Obcych i Kultur Narodów - informuje "Express Ilustrowany".
19.07.2006 | aktual.: 20.07.2006 23:04
Pomysł zrodził się z... upału - mówi Andrzej Sieczkowski z Akademii. Człowiek idzie ulicą, odczuwa silne pragnienie, a wiadomo, że najlepiej ugasi je zimna woda. Dlaczego nie z saturatora? Mógłby to być powrót do tradycji, a jednocześnie element wyróżniający Łódź na tle innych miast. Może - obok riksz - wpisałby się w krajobraz najpiękniejszej ulicy Łodzi jako jej jeszcze jedna atrakcja?
Saturator to wózek do produkcji wody sodowej, powszechnie wykorzystywany w czasach PRL-u, a dziś traktowany jako element ówczesnego folkloru miejskiego. Ostatni saturator w Polsce przegrał z wodami gazowanymi w plastikowych butelkach ponad 10 lat temu.
Dziś jedyne takie urządzenie uliczne można wypożyczyć w Warszawie za... 1000 zł na dobę. Można je też kupić za - bagatela - 15 tys. zł. Dlatego chcielibyśmy znaleźć oryginalne saturatory, może ktoś jeszcze takie posiada? - zastanawia się Andrzej Sieczkowski.
Projekt zostanie rozpatrzony - zapewnia Kajus Augustyniak, rzecznik prezydenta Łodzi. (PAP)