Poseł Ołdakowski nie przychodził na rozprawy, prosił o przesunięcie procesu ze względu na liczne obowiązki. Bagatelizował też swoją wypowiedź i sugerował, że była ona źle zrozumiana.
Sąd nakazał mu jednak przeproszenie wojewody w trzech dziennikach, telewizji i w Radiu Olsztyn. Wyrok nie jest prawomocny. Poseł rozważa apelację.