Jak poinformowała wdowa po poecie - Katarzyna Herbert - od śmierci jej męża żadna polska instytucja reprezentująca kulturę narodową nie zainteresowała się archiwizowaniem i zabezpieczeniem rękopisów. Nie ma ich zbyt wiele i część jest pisana ołówkiem, więc powinny być odpowiednio zabezpieczone - powiedział Katarzyna Herbert.
Wdowa po poecie podkresliła także, że to, aby spuścizna po Zbigniewie Herbercie znalazła się w uniwersyteckiej bibliotece Yale, było także życzeniem jej męża wyrażonym na piśmie jako część testamentu. W środę, 27 października rozpocznie się w Warszawie druga część Warszawskiego Festiwalu Poezji imienia Zbigniewa Herberta zorganizowana w 80. rocznicę jego urodzin.