Północnokoreański dowcip o Bushu
Źródło zdjęć: © PAP/EPA
Gdyby w Korei Północnej ktoś zakpił sobie z tamtejszego przywódcy, groziłoby my dosłownie, że "umrze ze śmiechu", kpiny z prezydenta USA najwyraźniej nie są traktowane z tak śmiertelną powagą.
Gdyby w Korei Północnej ktoś zakpił sobie z tamtejszego przywódcy, groziłoby my dosłownie, że "umrze ze śmiechu", kpiny z prezydenta USA najwyraźniej nie są traktowane z tak śmiertelną powagą.