Półnagi protest
Maszerują przeciwko prezydentowi Jemenu
Protestują półnago przeciwko prezydentowi - zdjęcia
Jemeńscy demonstranci wyruszyli w liczący 225 kilometrów marsz protestacyjny z położonego na zachodzie kraju portowego miasta Al-Hudajda do stolicy Sany. Żądają osądzenia byłego prezydenta Aleha Abdullaha Saleha i jego reżimu za śmierć ludzi zabitych w trakcie antyrządowych protestów, które trwają od początku Arabskiej Wiosny Ludów.
(PAP/tbe)
Półnagi protest
Były prezydent, który rządził Jemenem 30 lat, po burzliwych protestach przekazał władzę na okres tymczasowy wiceprezydentowi zgodnie z porozumieniem, które zapewnia immunitet jemu i jego współpracownikom. Ustalenia te zostały parafowane przez opozycję, ale młodzi demonstranci odrzucają je, żądając postawienia Salaha przed wymiarem sprawiedliwości.
Półnagi protest
Wzywany od blisko roku do ustąpienia Saleh oświadczył niedawno, że uda się do Stanów Zjednoczonych, ustępując swemu następcy.
Półnagi protest
Prezydent Jemenu nie podał jednak terminu wyjazdu i zadeklarował, że pozostanie na scenie politycznej.
Półnagi protest
W ramach podpisanego porozumienia Saleh do końca lutego pozostaje prezydentem honorowym, ale w tym czasie nie może kwestionować decyzji swojego następcy, wiceprezydenta Abd ar-Rabieego Mansura al-Hadiego.
Półnagi protest
Hadi ma wspólnie z opozycją stworzył rząd jedności narodowej, który m.in. pracuje nad nową konstytucją. Później ma objąć funkcję prezydenta tymczasowego, którą będzie sprawował przez dwa lata; w tym czasie mają odbyć się wybory parlamentarne i prezydenckie.
Półnagi protest
Obserwatorzy alarmują, że trwające od miesięcy, krwawo tłumione protesty spychają Jemen na krawędź wojny domowej i kryzysu humanitarnego. Ponadto rosną obawy, że rosnące bezprawie w kraju wykorzysta odłam Al-Kaidy w tym regionie do przeprowadzania zamachów w Jemenie i poza jego granicami.
Półnagi protest
Salah przez wiele lat popierany był przez Arabię Saudyjską i USA jako wsparcie przeciwko Al-Kaidzie. Jednak zdaniem ekspertów, w ostatnich miesiącach organizacja terrorystyczna praktycznie przejęła kontrolę na południowym Jemenem, wykorzystując zaangażowanie armii i sił bezpieczeństwa w tłumienie antyprezydenckich protestów w innych częściach kraju.
(PAP/tbe)