Kiedy dwóch policjantów z psem okazało się bezradnych, ściągnięto posiłki. Ostatecznie, po dwóch godzinach, wielkie ptaki udało się schwytać.
Ujętych zbiegów od razu oddano pod opiekę weterynarza, w obawie, że stres, związany z obławą, mógł poważnie zaszkodzić ich zdrowiu.
Źródło artykułu: 