Do zdarzenia doszło w styczniu ubiegłego roku. Tomasz B. wraz z pełniącym z nim służbę słuchaczem szkoły policji zatrzymał koło Ustki do kontroli kierowcę z Wielkopolski. Ten zaproponował, że w zamian za odstąpienie od badania alkomatem zabierze policjantów na obiad. Ostatecznie zostawił na fotelu kierowcy w radiowozie 200 zł. Tomasz B. zaproponował słuchaczowi szkoły policji podział łapówki, a gdy ten się nie zgodził, policjant zostawił gotówkę w domu.
Słuchacz podejrzewał, że jest to prowokacja mająca na celu sprawdzenie jego przydatności do służby i o wszystkim powiadomił przełożonych. Obrońca oskarżonego zapowiedział złożenie apelacji.