Nieoficjalnie mówi się, że policjant zamiast kontrolować tzw. tirówki z Bułgarii, Ukrainy i Białorusi, działające na podtoruńskich drogach, ostrzegał je przed obławami. W prowadzonym śledztwie badany jest także wątek czerpania korzyści z nierządu cudzoziemek za tzw. ochronę.
Podejrzenia wobec policjanta wzbudziły m.in. jego kosztowne zakupy, nieproporcjonalne do oficjalnych zarobków.
Źródło artykułu: WP Wiadomości