Policjanci strzelali do niewinnego


Na parkingu przed sklepem w Nowosolnej policjanci otworzyli ogień do kierowcy audi, którego pomyłkowo wzięli za złodzieja samochodów. Oddali kilkanaście strzałów. Mężczyzna cudem uszedł z życiem.

Ostrzelane auto

Marcin Jóźwiak i jego żona Aneta przedwczoraj około godz. 19 zatrzymali się granatowym audi 80 na parkingu przed sklepem spożywczym przy ul. Pomorskiej. Mężczyzna został w samochodzie, a jego małżonka poszła robić zakupy.

- Do auta podszedł mężczyzna i rękojeścią pistoletu dwukrotnie z całej siły uderzył w szybę w moich drzwiach - opowiada 27-letni Marcin Jóźwiak. - Szkło rozsypało się w drobny mak. Nieznajomy wymierzył z pistoletu w moją głowę i krzyknął: "Stój, bo strzelam". Zamarłem z przerażenia. Myślałem, że to już koniec. Marcin Jóźwiak był przekonany, że to napad i bandyci chcą ukraść jego auto. Błyskawicznie wrzucił wsteczny bieg i ruszył z piskiem opon.

- Zanim wybiegłam ze sklepu, usłyszałam kilka wystrzałów. Byłam przerażona. Zobaczyłam, że mężczyźni celują w kierunku samochodu mojego męża - opowiada Aneta Jóźwiak. Padło kilkanaście strzałów. W aucie utkwiło co najmniej pięć kul. Dwie przeszyły drzwi pasażera z prawej strony kierowcy. Jedna otarła się o zbiornik z gazem. Żaden jednak z pocisków nie zatrzymał uciekającego auta.

To nie byli przebierańcy

- Wiedziałem, że muszę jak najprędzej dojechać do pracy i prosić o pomoc - kontynuuje kierowca audi. Marcin Jóźwiak o napadzie telefonicznie powiadomił policję.

Pół godziny później pod dom, w którym przebywał podjechali jacyś mężczyźni. - Nie powiedzieli, kim są. Zapytali tylko, dlaczego uciekałem. "Trzeba było grzecznie ręce położyć na kierownicy i czekać" - pouczył Marcina Jóźwiaka jeden z nich.

Znajomy kierowcy audi zapytał gości, w jakiej sprawie przychodzą. - Odpowiedzieli, że są policjantami z komendy wojewódzkiej, ale nie mają dokumentów. Legitymacje pokazali dopiero wtedy, gdy zagroziłem, że skontaktuję się ze znajomym, który pracuje w gmachu przy ul. Lutomierskiej - opowiada.

Sytuacja wyjaśniła się, gdy na podwórku pojawili się umundurowani stróże prawa. Marcin Jóźwiak złożył zawiadomienie, że policjanci zniszczyli mu samochód. Domaga się odszkodowania.

Rzecznik komentuje

Podinsp. Witold Kozicki, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, nie chce wypowiadać się na temat szczegółów akcji w Nowosolnej. Mówi tylko, że funkcjonariusze pracowali operacyjnie. - Wszyscy są z wydziału kryminalnego KWP. Jeden z nich podczas zatrzymywania audi został potrącony i odniósł niegroźne obrażenia - mówi.

Zdaniem rzecznika na obecnym etapie postępowania przygotowawczego za wcześnie jest wypowiadać się na temat ewentualnej winy funkcjonariuszy.

- Materiały w sprawie strzelaniny w Nowosolnej jeszcze dzisiaj powinny trafić do Prokuratury Rejonowej Łódź Widzew. Ich ocena należy do prokuratora - mówi Kozicki.

(em)

Wybrane dla Ciebie
Szef NATO mocno. "Wygramy każdą bitwę z Rosją"
Szef NATO mocno. "Wygramy każdą bitwę z Rosją"
Chwile grozy na torach. Wjechał prosto pod pociąg
Chwile grozy na torach. Wjechał prosto pod pociąg
Polska 2050 w obliczu wewnętrznych napięć. Przyjęto kontrowersyjną uchwałę
Polska 2050 w obliczu wewnętrznych napięć. Przyjęto kontrowersyjną uchwałę
Wypadek na A2. Ciężarówka wlokła pojazd autostradą
Wypadek na A2. Ciężarówka wlokła pojazd autostradą
MSZ Wielkiej Brytanii ujawnia. Chodzi o śmierć Nawalnego
MSZ Wielkiej Brytanii ujawnia. Chodzi o śmierć Nawalnego
Wypadek paralotniarza. Dramatyczne chwile na klifie
Wypadek paralotniarza. Dramatyczne chwile na klifie
Opuszcza Polskę 2050. W tle "niedemokratyczna uchwała"
Opuszcza Polskę 2050. W tle "niedemokratyczna uchwała"
Wywiad Nawrockiej. W internecie komentują
Wywiad Nawrockiej. W internecie komentują
Orbán odpowiada Zełenskiemu. "Ta debata nie dotyczy mnie ani ciebie"
Orbán odpowiada Zełenskiemu. "Ta debata nie dotyczy mnie ani ciebie"
Orban zapowiada rozprawę z "brukselską machiną" po wyborach
Orban zapowiada rozprawę z "brukselską machiną" po wyborach
Dramat w rodzinie zastępczej. Trzy osoby z zarzutami znęcania się nad dzieckiem
Dramat w rodzinie zastępczej. Trzy osoby z zarzutami znęcania się nad dzieckiem
Nawrocka zapytana o aborcję. Wymowna reakcja
Nawrocka zapytana o aborcję. Wymowna reakcja