Policjanci są zaskoczeni i trochę rozdrażnieni. "Nie mamy nic przeciwko, bo w większości jesteśmy wierzący i praktykujący, ale przecież nie pójdziemy z nimi na akcję" - mówią funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji.
To inicjatywa księdza kapelana, z kasy policji nie poszła na to ani złotówka - uspokaja mł. insp. Mirosław Bieńkowski. Policjanci mają otrzymać książeczki podczas spotkania wigilijnego. Przydadzą się im - dodał Bieńkowski w rozmowie z "GP".
Książeczki dla policji, jeśli nie obciążyły służbowej kasy, to chyba jednak dobry prezent na święta. Warunki pracy toruńskich mundurowych są takie, że pozostaje tylko modlitwa - komentuje dziennik.(PAP)