Według obliczeń dziennika, mieszkaniec tak zwanej nowej Europy posiada 22-krotnie mniejsze oszczędności finansowe niż członkowie starej Unii. Pożyczamy 40-krotnie mniej. W opinii analityków, skłonność Polaków do oszczędzania będzie rosła, ale zmieniać się będzie lokowanie odłożonych pieniędzy. Na razie Polacy najchętniej inwestują w lokaty terminowe, ale coraz większe znaczenie w strukturze oszczędności mają fundusze emerytalne, inwestycyjne oraz polisy na życie. Duży potencjał mają też akcje giełdowe, choć ten segment jest najmniej przewidywalny.
Według prognozy jednego z ekspertów, na którego powołuje się dziennik, za 3 lata oszczędności Polaków bedą 2 razy większe niż w 2000 roku. Zaś w całej tak zwanej nowej Europie średni zgromadzony wzrost oszczędności wyniesie 13%. (IAR)