Klikam w klawiaturę komputera i już widzę moją córeczkę. A nic tak nie uspokaja, jak jej widok na ekranie. Chodzi do przedszkola od kilku dni, dlatego bardzo się o nią bałam - zwierza się gazecie Lidia Żmijewska-Dawid. Mama trzyletniej Adrianny może dzięki temu spokojnie zajmować się w domu dziewięciomiesięcznym synkiem - podkreśla dziennik.
Pierwsi na pomysł wpadli Amerykanie. Teraz nowinka dotarła do Polski. Korzystają z niej już rodzice 40 dzieci z przedszkola na warszawskim Tarchominie. Są w nim zamontowane trzy kamery. Tymi elektronicznymi oczami mamusie i tatusiowie widzą swoje pociechy - czytamy w "Fakcie".
Mogą to czynić absolutnie bez obaw, gdyż nie wszyscy mogą podglądać dzieci przez internet, bo trzeba nie tylko znać adres strony www, ale również mieć indywidualny kod dostępu. Hasło jest inne dla każdego dziecka i znają je tylko rodzice - podaje gazeta.