Napastnicy zaatakowali chłopców, bijąc ich i kopiąc, po czym zrabowali im skarbonki z pieniędzmi. Ministranci natychmiast opowiedzieli o zdarzeniu księdzu, ten zaś powiadomił policję - powiedział rzecznik policji w Rzeszowie, podinspektor Wiesław Dybaś.
Sprawcy uciekali na rowerze. Jeden z nich próbował ukryć się w przydrożnym rowie, tam też porzucił skradzione pieniądze. Drugiego ze zrabowaną skarbonką zatrzymano w pobliskim lesie.
Sprawcy, mający po 24 i 26 lat, byli pijani. Obaj trafili do policyjnej izby zatrzymań.
Źródło artykułu: 