Serwin powiedział, że ogień wybuchł o godz. 5.00 rano. Prawdopodobnie przyczyną było rozszczelnienie wysokociśnieniowego gazociągu. Pracownicy pogotowia gazowego natychmiast odcięli dopływ gazu do miejsca pożaru. Około godz. 9.00 ogień już dogasał. W akcji uczestniczyło ok. 50 strażaków - zawodowych i ochotników.
Według strażaków, ogień wybuchł z dala od domów, "w szczerym polu". Nikomu nic się nie stało, zagrożona była jedynie linia energetyczna. Energetycy wstrzymali na krótki czas przesyłanie prądu do pobliskich domów.