Plan przedstawiony niecałe dwa tygodnie temu zakłada przede wszystkim likwidację tzw. zakładów budżetowych i przedsiębiorstw pomocniczych, a także większości samorządowych i niektórych centralnych funduszy celowych. Zdaniem wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej, dzięki tym działaniom finanse państwa staną się bardziej przejrzyste, a przez to pojawią się oszczędności - rzędu 10 mld złotych w ciągu dwóch lat.
Te pomysły są bardzo dobre, jednak trudno stwierdzić, czy faktycznie przyniosą takie efekty - komentuje Halina Wasilewska-Trenkner.