Jeden z funkcjonariuszy bangladeskiej policji tłumaczył, że insekty wyległy na drogi w sobotę około północy (20.00 czasu warszawskiego), zmuszając do kilkugodzinnego postoju dziesiątki jadących autostradą ciężarówek i autobusów.
"Nagle, wydawałoby się, że znikąd, przyleciały ich miliony i wywołały panikę wśród pasażerów" - dodał.
Kiedy o zmierzchu roje odleciały, kierowcy mogli kontynuować podróż.
Źródło artykułu: 