"Komuś chyba zależy, aby winni nieprawidłowości nie zostali ujawnieni" - mówi gazecie Mirosław Erbel. To między innymi on poinformował prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Twierdzi, że kupione przez KGP w maju 2006 roku urządzenia nie spełniają wymogów technicznych, które określono w ofercie przetargowej. Erbel jest przedstawicielem jednej z firm, która przetarg przegrała.
"Trybuna" dodaje, że Komenda główna zapewnia, iż przetarg został przeprowadzony prawidłowo, choć „były pewne błędy" związane z obsługą fotoradarów. Policja i firma je produkująca postanowiły przeprowadzić dodatkowe szkolenia dla funkcjonariuszy, którzy fotoradary mają obsługiwać. Coś wręcz przeciwnego mówi opinia specjalistów sporządzona na zlecenie firm startujących do przetargu na fotoradary. (IAR)