Sąd nie uwzględnił odwołania obrońcy, który podnosił, że wymierzona kara jest rażąco wysoka i wnosił o jej złagodzenie.
Nie wiadomo jednak, czy piłkarz będzie pracował społecznie dla miasta. Jak powiedział PAP jego obrońca Marek Miarczyński, kara ta może zostać zamieniona na grzywnę w toku postępowania wykonawczego. Miarczyński nie umiał jednak powiedzieć, czy jego klient będzie się o to ubiegał.
Oskarżony piłkarz - boczny obrońca zespołu piłkarskiego Wisły Kraków - nie stawił się w piątek w sądzie.
Sprawa dotyczyła wydarzeń z marca 2005 roku. Piłkarz Wisły, będąc pod wpływem alkoholu, pobił w pubie kilka osób. Prokuratura w akcie oskarżenia zarzuciła mu m. in. dwukrotne uderzenie w twarz oraz kopnięcie studenta broniącego swoich koleżanek przed niewybrednymi zaczepkami sportowca i jego kolegi; naruszenie nietykalności dwóch kobiet i obrażenie ich słowami powszechnie uważanymi za obraźliwe oraz wypowiadanie gróźb uszkodzenia ciała.
Zdaniem sądu, wina oskarżonego nie budziła wątpliwości. Dlatego w listopadzie zeszłego roku sąd skazał go na karę 13 miesięcy ograniczenia wolności, polegającą na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy społecznej w Miejskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania w wymiarze 40 godzin miesięcznie.
Uzasadniając wyrok sąd podkreślił, że Nikola M., jako znany sportowiec, powinien świecić przykładem, ponieważ stanowił wzór dla młodzieży. Tymczasem dał przykład najgorszy, uważając, że dzięki sławie i pieniądzom może robić wszystko. A tak nie jest - podkreślił sąd.
Sąd drugiej instancji uznał, że apelacja obrońcy była bezpodstawna, ponieważ oskarżony dopuścił się pięciu przestępstw, a ponadto jest już prawomocnie skazany za inne przestępstwa. Dlatego zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.
W kwietniu Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy skazał Nikolę M. na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i 7 tys. zł grzywny za naruszenie przepisów ruchu drogowego i naruszenie nietykalności policjanta. Wyrok zapadł bez przeprowadzania przewodu sądowego, ponieważ Nikola M. zgłosił chęć dobrowolnego poddania się karze. Ten wyrok się uprawomocnił, ponieważ Nikola M. nie złożył odwołania.
W październiku 2006 roku piłkarz ten został zawieszony przez Europejską Unię Piłkarską (UEFA) na pięć meczów za rasistowskie zachowanie wobec napastnika Blackburn Rovers, pochodzącego z RPA Benni Mc Carthy'ego, podczas meczu Pucharu UEFA w Krakowie 19 października. W trakcie rundy wiosennej w 2007 roku został usunięty z pierwszego zespołu Wisły.