Nikt z Urzędu Miasta nie chciał rozmawiać z protestującymi, a rzecznik urzędu podkreślił, że pikieta jest nielegalna. Dziennikarzom powiedział, że Wrocław nie ma pieniędzy na darmowe przejazdy. W mieście jest około 35 tysięcy bezrobotnych i bezpłatne bilety kosztowałyby miasto 35 mln złotych.
Bezrobotni szukający prasy muszą czasami kilka razy dziennie jeździć po mieście. Wydatki na bilety to poważna suma w ich budżecie.
Bezrobotni zapowiadają, że rozbiją pod urzędem namioty i będą żebrać o pieniądze.
Źródło artykułu: WP Wiadomości