Policjantowi nic mu się nie stało. Będzie odpowiadał za prowadzenie po pijanemu; jego sprawa przekazana została do Biura Spraw Wewnętrznych policji- powiedział rzecznik komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie Janusz Wójtowicz.
Przypadkowi świadkowie widzieli, jak w piątek na lokalnej drodze w Jackowie niedaleko Świdnika, honda wypadła z szosy i wjechała w pole. Zawiadomili policję. Jak się okazało samochód prowadził 39- letni funkcjonariusz Komendy Stołecznej Policji sierż. Tomasz B. Miał 1,6 promila alkoholu w organizmie.
Źródło artykułu: 