Kierowca, który jak się okazało miał 1,08 promila alkoholu we krwi (dozwolone maksimum wynosi 0,3 promila), usiłował zbiec z miejsca tragedii, ale został ujęty. Grozi mu od ośmiu do 12 lat więzienia.
Rozwścieczony tłum podpalił jego pojazd zanim na miejsce przybyła policja drogowa.
W ubiegłym tygodniu 38 osób poniosło śmierć w autobusie, który stoczył się do wąwozu z górskiej drogi w środkowym Ekwadorze.
Źródło artykułu: WP Wiadomości