"Fakt" zamieszcza treść pierwszej po wypadku rozmowy Mazocha z narzeczoną i rodzicami.
Mazoch: Bara, jak se ma nas miminek?
Narzeczona:Dobrze, Honzo, dobrze...Oboje jesteśmy zdrowi. Nie martw się o nas. Jak ty się czujesz?
Mazoch: Teraz już wszystko się ułoży...Zobaczycie, szybko stanę na nogi, czuję się coraz lepiej.
Rodzice: Ludzie modlą się za twoje zdrowie, Honzo.
Mazoch:Podziękujecie im ode mnie.
Szybki powrót do zdrowia to także zasługa silnego organizmu skoczka. Przed zawodami w Zakopanem Jan Mazoch mówił, że jest w formie. I właśnie to znakomite przygotowanie pomogło mu w walce o zdrowie - dodaje gazecie "Fakt" menedżer zawodnika Jan Baier. (PAP)