Ekipy ratunkowe i strażacy cały czas przeszukują zgliszcza centrum, a także okolicznych budynków, które również spłonęły.
Jak podały peruwiańskie służby medyczne, do szpitali w Limie przewieziono 200 osób, z których ponad 35 jest poważnie poparzona.
Przyczyną pożaru była eksplozja w sklepie z fajerwerkami. Ogień wybuchł w sobotę wieczorem, kiedy sprzedawca odpalił jeden z fajerwerków, by zademonstrować jego działanie klientowi. Pożar szybko przeniósł się na inne części centrum handlowego. Ludzie uciekali z budynku w panice. Duża grupa osób została uwięziona przez ogień na górnych kondygnacjach. Temperatura wewnątrz centrum podczas pożaru - zdaniem strażaków - mogła osiągnąć nawet 600 stopni.
Pożar ogarnął kilka sąsiednich domów znajdujących się w zabytkowej części miasta. Spłonęło również kilkadziesiąt zaparkowanych w pobliżu samochodów.
W akcji gaszenia pożaru uczestniczyło blisko 500 strażaków. Utrudniało ją słabe ciśnienie wody w hydrantach przeciwpożarowych.
Prezydent Peru, Alejandro Toledo, przerwał podróż po północnych prowincjach kraju i wraca do Limy. Ogłosił już niedzielę i poniedziałek dniami żałoby narodowej. (mp, jask, mk)