Chirurg, 58-letni Naum Ciomu, lekarz i profesor anatomii "powszechnie szanowany" - według jego kolegów - przystąpił w środę do operacji jądra pacjenta, kiedy w nagłym napadzie szaleństwa ciężko okaleczył operowanego.
Jesteśmy zszokowani tym, co się stało, z podobnym przypadkiem spotkaliśmy się po raz pierwszy - powiedział dr Sorin Oprescu, dyrektor szpitala w Bukareszcie, dokąd został przewieziony w czwartek pacjent. Zostanie on poddany operacjom, mającym doprowadzić do odtworzenia zniszczonego organu.
Według specjalisty chirurgii plastycznej, który podjął się tego zadania, jest mało prawdopodobne, by mógł przywrócić pacjentowi zdolność do normalnego życia płciowego.
W sprawie chirurga-szaleńca izba lekarska wszczęła dochodzenie. Do ogłoszenia jego wyników lekarz ma zakaz przeprowadzania operacji.
Żona pacjenta zapowiedziała wystąpienie na drogę sadową przeciwko doktorowi Ciomu.