Mężczyzna działał m.in. w harcerstwie i organizował imprezy dla młodych ludzi. W jego mieszkaniu znaleziono około 4,5 tysiąca zdjęć z dziećmi.
Beata Tobiasz z biura prasowego dolnośląskiej policji podkreśla, że śledztwa w sprawach pedofilii są bardzo trudne; także w tym przypadku trwało ono bardzo długo, ponieważ nie wszystkie ofiary chciały zeznawać.
Funkcjonariusze ustalają teraz, czy także inne dzieci były molestowane. Według przedstawicielki dolnośląskiej policji, chłopcy, którzy wtedy mieli mniej niż 15 lat, robili to dla pieniędzy i alkoholu; nierzadko jednak w takich sytuacjach ofiary są szantażowane.