O samochodzie stojącym na drodze i utrudniającym przejazd zawiadomił policję w sobotę ok. 2. w nocy kierowca jadący trasą Zamość - Szczebrzeszyn. Wysłany patrol zastał w miejscowości Płoskie na pasie ruchu auto marki daewoo tico z wygaszonym silnikiem i włączonymi światłami mijania.
Za kierownicą tico siedział funkcjonariusz Komendy Miejskiej Policji w Zamościu, sierżant z siedmioletnim stażem służbowym. Był w czasie wolnym od służby. Badanie trzeźwości wykazało u niego 2,28 promila alkoholu w wydychanym powietrzu - powiedział podinsp. Adam Lackowski z zamojskiej policji.
Samochód został odholowany na parking, a policjant odwieziony do domu. Wszystkie okoliczności tej sprawy będzie wyjaśniać zamojska prokuratura. Za prowadzenie samochodu po pijanemu grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.
Komendant wojewódzki policji w Lublinie insp. Marek Hebda zapowiedział, że każdy funkcjonariusz zatrzymany na prowadzeniu samochodu w stanie nietrzeźwym będzie dyscyplinarnie zwolniony ze służby bez możliwości odejścia na własną prośbę. W tym roku w Lubelskiem było już 10 takich przypadków.