Trzebinianin nawiązał kontakt z Adamem M. Trzeba zapłacić zaliczkę, żeby zaklepać sobie auto – usłyszał. Adam M. podał mu numer rachunku bankowego. Mężczyzna wpłacił dwa tys. zł i... jakikolwiek kontakt ze sprzedającym mu się urwał. Zdołał jednak ustalić adres Adama M. Mężczyzna tłumaczył się jednak, że pieniądze przekazał swemu koledze Jarosławowi W., który miał dostarczyć audi.
W toku śledztwa wyszło na jaw, że obaj oławianie zawarli znajomość w... areszcie śledczym, gdzie odsiadywali kary. Pierwszy – za znęcanie się, drugi – za przestępstwa gospodarcze. Chrzanowska prokuratura obydwu oskarżyła o oszustwo.