Młodsze i dobrze wykształcone pokolenie znajdzie się na dalszych pozycjach ułożonych w zaciszach partyjnych gabinetów list. Dlatego udając się do wyborczej urny 13 czerwca 2004 r., powinniśmy zwrócić uwagę nie tylko na pierwsze miejsca okupowane przez zasłużonych, ale także na niżej znajdujące się nowe twarze. Być może ostatni będą pierwszymi - podkreśla komentator "T". (PAP)
Źródło artykułu: 