Józef K. ma specjalizację z chirurgii naczyniowej od 2003 roku. Żeby ją otrzymać musiał dostarczyć do komisji w Warszawie dokumenty poświadczające wykonanie 300 zabiegów. Musiały być wykonane w ciągu pięciu lat poprzedzających starania o specjalizację. Prorektor napisał, że zabiegi przeprowadził i tytuł otrzymał.
Na trop, że coś jest nie tak, wpadli oficerowie CBŚ. Materiały mogące wskazywać, że Józef K. nie wykonał wymaganych przez przepisy zabiegów trafiły do Prokuratury Warszawa-Śródmieście (w Warszawie pracowała komisja przyznająca specjalizację). - Wszczęliśmy dochodzenie w sprawie poświadczenia nieprawdy, mówi prokurator Piotr Woźniak.
Wątpliwości, że prorektor wykonał wymaganą liczbę zabiegów mają nie tylko prokuratura i CBŚ. - W ciągu pięciu lat tylu zabiegów nie wykonał, twierdzi chirurg naczyniowy prof. Piotr Gutowski z Kliniki Chirurgii Naczyniowej PAM. Co na to prorektor Józef K.? - To jakaś bzdura, mówi. - Wykonałem setki takich zabiegów.(PAP)