Oleksy tłumaczył na konferencji prasowej, że nie chce kandydować z poczucia odpowiedzialności. Nigdy nie uczestniczyłem w działalności samorządowej. Moje doświadczenie to sprawy kraju i integracja europejska - tłumaczył dziennikarzom. Oleksy dodał, że sygnalizował już premierowi, że nie zdecyduje się kandydować. To właśnie Leszek Miller kilkanaście dni temu publicznie oświadczył, że będzie namawiał Oleksego do kandydowania.
W oświadczeniu przekazanym dziennikarzom Oleksy napisał, że sprzeciwia się traktowaniu wyborów samorządowych jako trampoliny dla niektórych polityków prawicy w ich ambicjach osobistej dalszej kariery.
Być prezydentem Warszawy to duża odpowiedzialność, a nie etap przejściowy. Warszawa to nie "poligon doświadczalny" - uważa Oleksy.
Przewodniczący mazowieckiego SLD Andrzej Piłat przyznał, że rozumie decyzję Oleksego, choć przyjmuje ją z żalem. Byłem przekonany, że gdyby wystartował, miałby ogromne szanse - powiedział Piłat. Dodał, że od poniedziałku rozpocznie rozmowy w sprawie nowego kandydata na prezydenta Warszawy. Zaznaczył, że nie musi być to polityk SLD; może to być naukowiec lub osoba powszechnie znana Warszawiakom. Andrzej Piłat nie ujawnił jednak żadnych nazwisk. (mp)