Odjazd na Przystanku

Występami zespołów KSU, Die Toten Hosen i
grupy Lao Che zakończył się ok. 3 nad ranem w sobotę pierwszy
dzień koncertów XI Przystanku Woodstock, odbywającego się w
Kostrzynie nad Odrą (Lubuskie).

Szczególny aplauz publiczności wzbudził elektryzujący występ niemieckiej grupy Die Toten Hosen, która na Woodstocku pojawiła się drugi raz. Muzycy rozpoczęli koncert od "Kalinki", potem zaśpiewali swoje wielkie przeboje. Mimo że występ rozpoczął się po północy, wiwatujący tłum znalazł siłę na tańce, podskoki i wymachiwanie flagami.

Wcześniej wystąpiły legendy polskiego rocka - zespół Moskwa i KSU.

Od festiwalu w Jarocinie, na którym śpiewaliśmy swoje przeboje, minęło 20 lat, a tamte teksty są ciągle aktualne, mało tego, można nawet powiedzieć, że z biegiem czasu są coraz aktualniejsze - mówili na konferencji prasowej muzycy zespołu Moskwa. Zapowiedzieli wydanie płyty ze swoimi największymi przebojami i nowymi utworami.

Wokalista Die Toten Hosen przywitał publiczność słowami Dobry Wieczór Polska. Potem nastąpił energiczny rock, który większość zgromadzonej wokół sceny publiczności postawił na nogi. Koncert był rewelacyjny. Sam jestem poruszony tym, co tu się stało - powiedział o występie Niemców Jurek Owsiak.

Niestety, ten występ nie został nagrany. Nie mamy dźwięku, bo technicy zespołu celowo wypięli wtyczki z aparatury nagrywającej - żalił się na scenie Jurek Owsiak.

Niespodzianką po Die Toten Hosen był krótki występ orkiestry smyczkowej "Kostrinella", grającej muzykę poważną. To tylko zapowiedź tego, co zespół przedstawi drugiego dnia - powiedział Krzysztof Dobies z biura Przystanku Woodstock.

Na zakończenie pierwszego dnia koncertów wystąpiła polska grupa Lao Che. Jej utworów przystankowicze słuchali w deszczu.

Zespół Lao Che powstał w 1999 roku i pochodzi z Płocka. Grupa zasłynęła ostatnią płytą, na której śpiewa o Powstaniu Warszawskim. Jak mówili dziennikarzom muzycy, ich utwory stanowią rodzaj patriotycznego wezwania. Chodzi o to, żeby się skonsolidować, tak jak to było w czasie powstania - wyjaśniali członkowie Lao Che.

Zapowiadając ostatnie występy, Jurek Owsiak mówił niemal całkowicie zachrypniętym głosem. Po zejściu ze sceny Lao Che, publiczność powoli rozeszła się, nie mogąc doczekać się kolejnych bisów.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Bogucki po śmierci Łukasza Litewki. "Wielka sympatia pana prezydenta"
Bogucki po śmierci Łukasza Litewki. "Wielka sympatia pana prezydenta"
Tusk nie kryje obaw. Wskazał największy problem Europy
Tusk nie kryje obaw. Wskazał największy problem Europy
Zacznie się o 10. Nowe informacje z prokuratury ws. śmierci posła
Zacznie się o 10. Nowe informacje z prokuratury ws. śmierci posła
Internauci spekulują ws. śmierci Litewki. Policja wystosowała apel
Internauci spekulują ws. śmierci Litewki. Policja wystosowała apel
"Nadal nie wierzę". Poruszające wpisy bliskich Łukasza Litewki
"Nadal nie wierzę". Poruszające wpisy bliskich Łukasza Litewki
Poranek Wirtualnej Polski. Prof. Marcin Wiącek gościem programu
Poranek Wirtualnej Polski. Prof. Marcin Wiącek gościem programu
Było tuż przed północą. Kaczyński wrzucił zdjęcie z tajnego spotkania
Było tuż przed północą. Kaczyński wrzucił zdjęcie z tajnego spotkania
Co doprowadziło do tragedii? Nowe ustalenia po ataku niedźwiedzia
Co doprowadziło do tragedii? Nowe ustalenia po ataku niedźwiedzia
Polnord i ugoda z Warszawą. Prokuratura czeka na dokumenty
Polnord i ugoda z Warszawą. Prokuratura czeka na dokumenty
Ogłosili remont drogi. Kilkanaście godzin później zginął tam poseł
Ogłosili remont drogi. Kilkanaście godzin później zginął tam poseł
To tam ukrywa się prezes Zondacrypto. Media namierzyły Krala
To tam ukrywa się prezes Zondacrypto. Media namierzyły Krala
Jak Polacy oceniają Włodzimierza Czarzastego? Nowy sondaż
Jak Polacy oceniają Włodzimierza Czarzastego? Nowy sondaż