Urząd Gminy w Klonowej otrzymał informację o skandalu na początku ubiegłego miesiąca, jednak policję poinformowano dopiero kilka tygodni później. "Chciałam wcześniej wyjaśnić sprawę i odzyskać pieniądze" - zapewnia wójt Barbara Wyrwas.
Według informacji "Dziennika Łódzkiego" nieuczciwa intendentka oddała pełną kwotę i 700 zł odsetek. Pozostanie w przedszkolu, zatrudniona jako pomoc gospodarcza. Teraz przebywa na zwolnieniu lekarskim. Według Marioli Perdek, dyrektor przedszkola, gdy tylko pracownica wróci, stanie przed sądem koleżeńskim. (PAP)