Oddział Halemba
Źródło zdjęć: © Monika Lisiecka
To, co próbuję tu napisać wynika z potrzeby chwili, z sytuacji itp. Kiedy Polacy wyjeżdżali na wojnę milczałem – wszyscy tłukli ten temat. Kiedy wyszła afera z corhydronem też. Przypominam, iż wstrzymano produkcję w tym zakładzie i poddano szczegółowej kontroli. Czy coś takiego zdarzy się kiedyś na Śląsku? Jak to możliwe, że w normalnej pracy, do której idzie się na siódmą ludzie giną jak na wojnie?