Urządzenie porówna układ linii papilarnych z zarejestrowanymi wcześniej w komputerowej bazie danych, gdzie znajdą się także informacje z banku klienta. Jeśli wszystko będzie się zgadzać, z konta zostaną pobrane pieniądze za zakupiony towar - wyjaśnił menedżer sieci Edeka, Roland Fitterer.
Szefowie supermarketu podkreślają, że pozwoli to zaoszczędzić przy kasie do 40 sekund - tyle może trwać gorączkowe szukanie pieniędzy lub karty. System ma być też całkowicie bezpieczny, ponieważ prawdopodobieństwo, że dwóch ludzi miałoby taki sam odcisk palca, wynosi 1 do 220 milionów.
Od listopada testy ze skanerami przeprowadzano z powodzeniem w sklepie w mieście Ruelzheim w południowo-zachodnich Niemczech.