Noworodka znaleziono w kamienicy przy ul. Czarnoleśnej w sobotę późnym wieczorem. Jej mieszkaniec po godz. 22. zszedł do toalety, mieszczącej się w piwnicy budynku. Kiedy chciał wrócić do mieszkania, usłyszał odgłosy dziecka. Chłopczyk leżał w reklamówce, z której wystawała jedynie główka.
Noworodka przewieziono do szpitala. Był bardzo wychłodzony, ale lekarze są zdania, że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. "Dziecko jest w miarę zadbane - czyste i dobrze odżywione" - powiedział Palion.